Will you marry me?

W miniony weekend mieliśmy przyjemność dzielić z naszymi przyjaciółmi ich najważniejszy dzień w życiu.
W końcu znalazłam okazję do założenia mojej bajkowej tiulówki z Fanfaronady. Uwielbiam ją za pastelowy, błękitny kolor. Aby nie przytłoczyć delikatnej spódnicy postawiłam na biało - złote dodatki. Strój rzucał się w oczy, ale nie był w stanie przyćmić sukni panny młodej - Marcelina wyglądała przepięknie i na mojej osobistej liście top 3 najlepszych kreacji ślubnych zdecydowanie uplasowała się na pierwszym miejscu.










spódnica - Fanfaronada, żakiet - Stradivarius, gorset - z mojej starej sukni ślubnej (nigdy nie wykorzystanej), buty - DeeZee, kolczyki - Bijou, torebka - River Island, pasek - Parfois

Fot. Davidoff

20 komentarze :

    1. Uwielbiam tiulowki, cudownie wygladalas!

      OdpowiedzUsuń
    2. cudnie!! choć w tej fryzurze jakoś mi się nie podoba.. ale to tylko moja opinia :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Zdecydowanie przed najbliższym weselem kupię sobie taką tiulówkę :) Wyglądasz bosko!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Warto. Choć już widzę jakie będziesz miała problemy z wyborem koloru, bo wszystkie są super :)

        Usuń
    4. Nie no wymiatasz :) W kategorii sylowy gość weselny zdecydowanie plasujesz się na wysokich pozycjach :)) Ludzie patrzyli na Ciebie jak na kosmite moze? :D

      OdpowiedzUsuń
    5. Świetnie wyglądałaś, spódnica miażdży system! :) Kurde, z chęcią zobaczyłabym również Marcelinę.

      OdpowiedzUsuń
    6. Spódnica jest rzeczywiście bajkowa! Pięknie dobrałaś do stroju fryzurę:) żakiet też świetnie pasuje. Tylko jakoś dziwnie wyglądają Twoje nogi na tych zdjęciach, mam wrażenie, że przez buty... Jednak i tak całość wygląda bardzo lekko, delikatnie i jednocześnie elegancko. Gratulacje dla przyjaciółki!:)

      OdpowiedzUsuń
    7. Biel i złoto świetnie zagrały z błękitem :) też byłam w tiulówce Fanfaronady na weselu, gdybym tylko rozbiła jakiś bank kupiłabym jeszcze co najmniej kilka w innych kolorach ;) pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    8. Pierwszy raz podoba mi się tiulówka, a do tego jeszcze błękitna! No ale wiadomo, Ewa potrafi.
      Uściski Piękna!

      OdpowiedzUsuń
    9. wow, cudowne zdjęcia i bajkowa stylizacja!
      www.lubyolou.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    10. przepięknie wyglądałaś<3
      spódnice z Fanfaronady są boskie!

      OdpowiedzUsuń
    11. o jak cudownie, jak księżniczka :)

      wiolka-blog.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    12. Witaj! Wyglądałaś uroczo i seksownie. A te buty z Deezee są obłedne. Mam takie jasno łososiowe z obcasami 2 cm niższymi i noszę do lekko blyszczących dżinsów koloru stare złoto i długiej , szyfonowej koszuli w kolorze łososiowo-nude. Te buty mają w sobie coś! I nawet jak miałabym wolną kasę na oryginalne Valentino to nie dałabym, bo te moje są extra! Pozdrawiam, Kaśka

      OdpowiedzUsuń
    13. CZEŚĆ KOLEŻANKOO!
      Wyglądałaś tres jolie, tak sobie myślę, że masz coś takiego, że możesz założyć szereg różnych ubrań w całkowicie odmiennej stylistyce i nigdy nie wyglądasz na przebraną. I w związku z tym czuję też ogromną zazdrość, bo o tiulowej kiecce marzę (warto dodać, że nieprzerwanie) odkąd skończyłam lat 6, a myślę, że nawet w czarnej wyglądałabym przy pomyślnych wiatrach jak pajac, hihi.

      Całusy, pozdrowienia i czekam na stylizację bawarską :P

      OdpowiedzUsuń
    14. Spódnica jest nieziemska :)

      rousse-inspirations.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    15. Nie wiem jak to się stało, że ominęłam ten post! Jestem zachwycona Tobą w takim wydaniu! Wyglądałaś bajkowo!

      OdpowiedzUsuń