O rzekomej wojnie blogerki vs Kasia Tusk.

Nie, nie robię tym postem dodatkowej reklamy Kasi Tusk (której bloga nie lubię), ani Jessice ( za którą nie przepadam). Chciałabym zabrać głos jako osoba, której de facto też ta rzekoma wojna dotyczy, bo chyba po raz kolejny my - blogerki modowe - zostałyśmy przedstawione jako zło najgorsze i to w dodatku jeszcze zawistne. Sprawa tyczy się wczorajszego wpisu Jess na jej Facebooku:

"z serii BLOG MODOWY.
pomijając już fakt, że jej tata jest premierem, a ona tańczyła w tańcu z gwiazdami, nie porównujcie nas do niej, my nie mamy sztabu specjalistów, którzy zajmują się naszym PR-em, zamykają kawiarnie, w których "pijemy kawę", aby zrobić nam zdjęcia, którzy za nas odpisują maile i za nas dodają wpisy na facebooku.
my jesteśmy dla Was i z Wami.
my zaczynałyśmy od początku, będąc nikim, na wszystko same pracujemy, my bloggerki modowe i nie zasługujemy na porównanie do Kasi Tusk.
Maja Sablewska, Joanna Przetakiewicz, również prowadzą ciekawe blogi modowe i nie jesteśmy w tym samym worku... zatem dlaczego Tusk, jest z nami, a nie z nimi?
"

Może postaram się Wam wyjaśnić NASZ punkt widzenia. To nie jest wojna, tylko prośba odróżnienia zwykłych blogów dziewczyn, które pracowały na swój sukces latami od blogów celebrytów, które dzięki znanemu nazwisku mają tyle wejść na stronę jednego dnia, że padają im serwery. Gdyby nie nazwisko Kasi ona sama zginęłaby w gąszczu innych fajniejszych stylizacji, które prezentują moje koleżanki, bo nie ma w niej nic odkrywczego ani oryginalnego. O ile sobie przypominam na swoim blogu nawet Pani  Dorota Wróblewska - jeden z największych autorytetów mody w Polsce stwierdziła, że Premierówna ubiera się jak stara babcia, więc chyba coś w tym jest, skoro taką opinię wyraża osoba spoza kręgu szafiarek.

Wpis Jess tyczył się zapewne konkursu "Modne kreacje", w którym między innymi obie dziewczyny zostały nominowane. I przykre jest to, że ten konkurs najprawdopodobniej wygra Kasia Tusk, która na to nie zasługuje w porównaniu z innymi blogerkami, tylko dlatego, że jej bloga "odkryło" tysiące więcej internautów właśnie z powodu sławnego nazwiska. Śmieszą mnie wypowiedzi o jadzie, zazdrości, o wojnie blogerki vs KT.  To nie jest wojna. To jest apel o sprawiedliwość, która się tym dziewczynom należy. To jest też apel do Pani Doroty o stworzenie w następnym roku nowej kategorii "blog celebryty".

Spotkałam się z opinią, że nominowane blogerki to przecież  też celebrytki, które mają swoje programy, bywają na imprezach z czerwonym dywanem, więc dlaczego dyskryminujemy Tusk. Owszem, że są. Są gwiazdami internetu, it girls polskiego młodego pokolenia. Różnica jest tylko taka, że one na taki status zapracowały sobie swoją własną, ciężką pracą i swoim stylizacjami, a nie nazwiskiem.


Czy widzicie różnicę?

kategorie:

19 komentarze :

    1. http://wybiegkary.blox.pl/2012/03/Modne-kreacje-2012-blogerka-czy-celebrytka.html - to samo miałam na myśli. Nie podoba mi się zarówno to, że wrzucona do jednego worka Kasię Tusk, szafiarki i blogerkę modową do jednego worka, jak i to, że gdy ktoś wyrazi swoje zdanie na temat Kasi Tusk, a właściwie jej bloga i jest to zdanie odmienne od zachwytu, to od razu zarzuca mu się plucie jadem, zazdrość, wywoływanie wojny szafiarsko-tuskowej i hejterstwo.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Fantastyczny tekst. Zgadzam się w 100%. Najbardziej denerwuje mnie to, że tacy jesteśmy niby liberalni i wykształceni, mamy wolność słowa itp, ale każde najmniejsze wspomnienie o KT, które nie opiewa w ślepy zachwyt nad MLE równoznaczne jest z nienawiścią, zazdrością i pluciem jadem w stronę Premierówny. Ludzie, ogarnijcie się! To nie jest chamska, bezzasadna krytyka. Nikogo nie obrażamy, nikomu źle nie życzymy. Po prostu czas postawić granice pomiędzy sławą a ciężką pracą. I nie wmawiajcie mi, że gorące nazwisko nie pomaga, bo pomaga! Pierwszy lepszy z brzegu przykład to wielki coming out Grycanek.

        Usuń
    2. Zgadzam się, ale i tak dla mnie najbardziej nie na miejscu jest fakt, że Dziewczyny same prowadzą blogi, a za Kasie robią to inni ludzie. Skoro w zakładce kontakt jest wyraźnie napisane, że informacje, które nie dotyczą reklamy do Kasi nie trafią, to przykro mi, ale nie wierzę, że cokolwiek co się na nim pojawia wypływa od Kasi, a nie od sztabu fachowców.

      OdpowiedzUsuń
    3. Wszystko prawda ,co napisałaś!!! Nie można porównywać szafiarek i blogerek modowych oraz ich sukcesów i osiągnięć do Kasi T.i innych celebrytów,którzy istnieją dzięki swojemu nazwisku.

      OdpowiedzUsuń
    4. Po pierwsze nie wydaje mi się, z całym szacunkiem dla Ciebie i tego bloga, żebyś mogła zrobić reklamę Jess, czy tym bardziej Kasi.

      Po drugie wyrażasz swoje stanowisko, a nie wszystkich blogerek; choć należę do tej grupy od niedawna, nie do końca zgadzam się ze wszystkim co napisałaś i nie lubię, gdy ktoś przypisuje mi swoje zdanie.

      Po trzecie jest w tym trochę racji, bo kategoria generalnie powinna zostać podzielona na trzy: celebryta, modowy i o modzie; Harel nie powinna konkurować z pozostałymi dziewczynami, których blogi są o nich, ich stylu życia itd., a nie o temacie.
      Jeżeli chodzi o samą Kasię, która również mnie w żaden sposób nie inspiruje, to nawet znane nazwisko nie zapewniłoby jej tak dużej popularności, gdyby jej blog nie podobał się czytelnikom. Nie znajduje ona uznania u osób zainteresowanych modą, ale jej wygląd to proste rozwiązania dla dziewczyn, które nie do końca wiedzą jak się ubrać i dla tych osób jej strona jest bardziej wartościowa niż inne. Poza tym politycy nie są zbyt lubianą grupą w społeczeństwie i efekt mógłby być odwrotny, a nie jest. Nie znam innego bloga ze sławnym nazwiskiem, który byłby typowo szafiarski, więc gdyby wykluczyć ją z tej grupy, nie byłoby dla niej miejsca w innej.
      Nigdy nie będzie sprawiedliwie.

      Zostaje tylko codziennie głosować, żeby pokazać, że Maff jest ciekawsza.

      Pozdrawiam.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. "...to nawet znane nazwisko nie zapewniłoby jej tak dużej popularności, gdyby jej blog nie podobał się czytelnikom". Przepraszam, ale jestem zszokowana Twoja naiwna postawa. Czy Ty naprawde zyjesz w swiecie marzen, w ktorym corka premiera kilka miesiecy przed wyborami dobrowolnie miala mozliwosc zalozenia bloga? PRowcy zarabiajacy ogromne pieniadze, doskonale znaja sie w swej dziedzinie i wiedza jakie narzedzia uzyc, aby czytelniczki utozsamialy sie z Kaska i w ten sposob glosowaly na tatusia. My tu mowimy o liczbach conajmniej 5-cyfrowych.

        Usuń
    5. Ja się zgadzam w 100%. Niestety nie widziałam, żeby inna blogerka się "reklamowała" przez pudelka lub onet. Nie wspomnę o tym, że nagle młode, 20-letnie dziewczyny marzą, żeby ubierać się jak przysłowiowa "pani z zusu" bo Kasia Tusk tak napisała. Mnie jeszcze troszkę kole porównywanie jej i Kate Middleton. Kasia Tusk robi karierę zgrywając się na "zwykłą dziewczynę" ale chyba z wyższych sfer. Natomiast księżną Kate obowiązuje protokół dyplomatyczny. Dwie różne bajki. A już porównywanie z inni blogerkami to już szczyt.

      OdpowiedzUsuń
    6. Zgadzam się z tym, że wrzucanie bloggerek (i bloggerów rzecz jasna.. :p) do jednego worka z celebrytami posiadającymi swoje blogi nie jest właściwe. Prawdziwego modowego bloggera czekają długie godziny spędzone w Internecie żeby osiągnąć sukces. W pełni popieram treść tego posta : )

      ZAPRASZAM DO MNIE http://www.hausoferick.blogspot.com/2012/03/student.html nowa stylizacja :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Nie może być tak, że jakieś panienki z kasą są zestawiane z normalnymi dziewczynami, bo bądźmy szczerzy, te drugie nigdy nie mają szans. Blog Kasi Tusk o tylko masa ładnie wykonanych zdjęć. Nic nie przyciąga i nie zachęca, by zajrzeć znowu.

      OdpowiedzUsuń
    8. Ja proponuje robic swoje i miec w nosie co inni...wiadomym jest ,ze Worsowicz to nie Tusk.Nie,nie ma sprawiedliwosci na swiecie,nie teraz :))

      OdpowiedzUsuń
    9. nie lubie tej nadętej panny i juz.Jakiś czas temu mój znajomy pisał do niej w spawie reklamy swojego sklepu internetowego.A z pięc razy conajmniej.Nie odpisali na ani jeden mail, zwykła kultura wymagałaby odpisać nie, nie jestesmy zainteresowani.Sprobujcie tez panne T skrytykować.Nawet konstruktywnie, bez obrazliwych chamskich tekstów-nie przejdzie komentarz.Komentarz musi byc słitaśny jak sama tuskówna.

      OdpowiedzUsuń
    10. Miałam okazję spotkać Jess, kiedy nie była jeszcze tak popularną blogerką. I podziwiam ją i inne dziewczyny za to, że osiągnęły tak wiele, pracując bez znanego nazwiska ani "dobrych" znajomości. To wszystko dokonały same. Zgadzam się, że można być trochę wkurzonym za wsadzanie celebryty do jednego wora. Tylko, że co w takim razie należy zrobić z Kasią Tusk? Moim zdaniem ma ciekawego bloga, tworzy stylizacje z ubrań kupionych w każdemu dostępnych sieciówkach, co powoduje że nie wykracza poza szereg "nie-celebrytów". Dziewczyna ma chyba przerąbane przez tatusia, ponieważ nie może (choć próbuje) być jak inne dziewczyny i zajmować się tym co lubi.

      OdpowiedzUsuń
    11. Cieszę się, że wśród blogerek pojawia się tyle rozsądnych opinii na temat bloga Kasi T. Mi bardzo ciężko pogodzić się z tym, że Kasia jest w mediach przedstawiana jako głos młodego pokolenia, czy jedna z wielu polskich blogerek, które dzielą się z innymi swoją pasją. To tak nie wygląda. Ostatnio okazało się, że blog Kasi jest sponsorowany przez PLL LOT, który jest spółką skarbu państwa. My, podatnicy, płacimy Kasi za reklamę na jej stronie. Gdy Kasia założyła bloga, mail z prośbą o podbijanie jej statystyk dostawali członkowie PO i ludzie z PO związani. Bardzo niesprawiedliwe jest więc stawianie nas w tym samym szeregu.


      Ciepło pozdrawiam, Twój blog jest fantastyczny, obserwuję i zapraszam do siebie,

      Polka dot.

      http://polkadotka.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    12. Bardzo ciekawe info jeśli chodzi o LOT.. swoją droga blog jest jedną wielka reklama, od ciuchów po meble.

      OdpowiedzUsuń
    13. Ja powiem krotko - nie ma sprawiedliwosci. I dodam, ze jestem zupelnie po innej stronie calego zbednego zamieszania.
      Posiadajac wyczucie stylu i przegladac polskie blogi (juz nie tylko Kasi ale cala reszte) i pod nimi komentarze idzie sie naprawde ubawic po pachy. Dziewczyny nie potrafia sie same dobrze ubrac i slodza nie do konca dobrze ubranym innym popularniejszym dziewczynom, ktore to siebie maja za siodme cuda swiata - to ze ktos ma popularnego bloga nie swiadczy o tym, ze jest dobrze ubrany. Wyczucia stylu nikt sie nigdy nie nauczyl i nie nauczy nawet po szkole dla stylistow . I jeszcze te wymyslone z palca ''personal shopper''. Nic soba nie reprezentuja procz dodawania sobie - co to to ja nie jestem za wielka gwiazda internetu - i sie na koncu TAK burza. Przeciez to wrecz smieszne i nie na poziomie.
      Blog powinien byc forma zabawy, a nie zyla zlota. Polska nigdy nie bedzie miala tego poziomu jaki dostrzec mozemy przykladowo u najpopularniejszej blogerki The Blodne Salad. Do tego wszystkiego, trzeba miec w sobie klase. Co w Polsce rowniez bardzo kuleje.
      A Ty sie Kochana nie potrzebnie tak tym irytujesz - na poprawe humoru dodam, ze malo ktora z polskiej blogsfery doruwnuje Ci wyczuciem stylu.
      I moje wywody nie sa spowodowane jakimis wewnetrznymi bolesciami, bo tak naprawde to ja nie mam czego zazdroscic. Najlepszymi i najszczerszymi obserwatorami sa ludzie na ulicy i to wlasnie na ulicy dziewczyna wtedy moze czuc sie dumna ze swojego wizerunku, gdy jest zauwazana przez cale otoczenie (oczywiscie nie mam tu na mysli stroju ala klown - bo ten chcac nie chcac rzuca sie w oczy automatycznie) - no ale gdy to zjawisko pomimo wielkiego starania sie nie nastepuje, to chociaz w internecie trzeba sie dowartosciowac.... :)

      I dziewczyny apeluje - bawmy sie w blogowanie, a nie walczmy zaciecie o kolejny sklep z chinszczyzna, ktorej odor czuc na kilometr.

      OdpowiedzUsuń
    14. Podpisuje sie calkowicie pod tym co napisalas, chociaz nie mam zamiaru zajmowac glosu w jakikolwiek sposob w tej sprawie, bo mam raczej w dupie takie nominacje i inne pierdoly ale jestem obserwatorem i wiem na czym sprawa stoi :))

      OdpowiedzUsuń
    15. a ja w zasadzie jestem ciekawa stanowiska Kasiu Tusk w tej sprawie - szumi o jej blogu już jakiś, a swojego zdania - z tego co wiem - na ten temat nie wyraziła. trochę to dziwne (?)

      OdpowiedzUsuń