Akcja świąteczna - jedna kartka, jeden uśmiech

Ostatnio bardzo często się wzruszam. Nie wiem o co chodzi, ale emocje mam rozregulowane jak kobieta w ciąży - w tym tygodniu popłakałam się oglądając powtórkę "Mam talent" z oświadczynami na żywo, ryczałam jak bóbr na melodramacie rodzinnym i obudziłam się w środku nocy zlana łzami, bo przyśniło mi się, że coś stało się mojej mamie. Po raz czwarty - i to tak na maksa - popłakałam się teraz, czytając poniższą wiadomość.

Standardowo, jak co roku, schroniska, domy dziecka, różnego rodzaje fundacje i stowarzyszenia zbierają prezenty dla swoich podopiecznych. Serce zawsze ściska, ale mimo najszczerszych chęci nie zawsze można wszystkim pomóc. Ten list jest jak terapia szokowa. Dlaczego? Ponieważ w dzisiejszych szybkich, konsumpcyjnych czasach skoncentrowanych na materializmie, na "mieć" a nie "być", w próżnym światku mody, w którym obracam się z racji swoich zainteresowaniach te kilka linijek sprawiło, że zaczęło być mi wstyd. Wstyd za swoją roszczeniową postawę, za to, że przedwczoraj nie mogłam usnąć myśląc o najnowszym płaszczu z Zary za sześć stów. Że nie dostałam na Mikołajki upatrzonego kremu. Że nie mam nowej sukienki na święta.

A ludzie z Niegowa mają tylko jedne marzenie. Chcieliby dostać list. Kilka słów napisanych na kartce papieru. Tak, żeby ktoś o nich pamiętał, żeby tego dnia mogli poczuć się ważni i potrzebni.



Jeden list. Jedna kartka.


Tylko tyle. Aż tyle. Nie proszę Was o wiele, proszę Was o ta jedną świąteczną kartkę. Napiszcie coś od serca, nabazgrajcie gwiazdkę betlejemską i osiołka, naklejcie Mikołaja z brokatu. I wyślijcie najwspanialszy prezent dla dużych dzieci z Niegowa.

Czasem tak niewiele trzeba, żeby uszczęśliwić drugiego człowieka.Pamiętajmy o tym.




Ci, którzy z takim entuzjazmem pisali rok (O Kaczka! klik!), dwa lata temu (O! Wawrzyniec P. klik!), może już ostrzą stalówki i otwierają butelki inkaustu? Tym, którzy zajrzeli tu po raz pierwszy – WITAJCIE! [kawy? herbaty? pierniczka?] – należy się wyjaśnienie.

Jest ich sześćdziesięcioro dwoje.
Są dziewczyny, są chłopaki, są podlotki, są i siwi jak gołąbki.
Dzieciaki - straszaki z Niegowa




Niepełnosprawni intelektualnie, często również niepełnosprawni fizycznie. Niejednokrotnie świadomi swej inności, odrzucenia, głęboko je przeżywający. W Niegowie –z różnych przyczyn znaleźli – swój Dom na resztę życia.

Takie dzieciaki-starszaki, które nigdy nie dorosną, nigdy tego domu nie opuszczą,zawsze będą potrzebować czyjejś opieki. Kochają ich tam, troszczą się o nich. Nieliczni mieszkańcy-szczęśliwcy mają jeszcze rodziców, bliskich lub dalszych krewnych ,którzy o nich pamiętają, większość z różnych powodów już nie lub nigdy nie.

Im bliżej do świąt tym bardziej te dzieciaki-starszaki, każdy jeden, czekają na znak pamięci od świata.
Na kartkę z życzeniami.
Na list.
Na ciepłe,dobre, rodzinne słowa.
Na przyjaźń,akceptację, na przytulenie na odległość.
Na miłość ze znaczkiem pocztowym.

Nie, żeby jak to często bywa, dla wszystkich to samo i zbiorowo, z obawy, aby nikogo nieprzesadnie nie wyróżnić, nie sprawić przykrości, nie wywołać zazdrości. Otóż, tym razem chodzi właśnie o to, żeby wyróżnić, z tłumu wyłuskać,  żeby dotrzeć do konkretnej osoby, tę właśnie jedną dowartościować.
Po ubiegłorocznym entuzjazmie Piszących, wierzymy, że każdy z tej gromadki zostanie i tym razem dowartościowany w nadmiarze, że dla nikogo nie zabraknie życzeń i nikogo zazdrość nie ściśnie. Zresztą zazdrość jakoś mniej tamtego świata się ima.

Dzieciaki-starszaki nie umieją czytać.
Wasze słowa czytać im będą opiekunowie.

Co życzyć?
Jechać prosto z serca. Zbyszek (patrz niżej) lubi reklamowe gazetki – życzyć o gazetkach, Michał (patrz niżej) uwielbia świnie – pisać o trzodzie. Choćby i częstochowskim rymem pisać (wrażliwi literacko niech zamkną oczy. Będzie próbka):

Niech się Gabriella pod choinka rozaniella.

Albo

Urszulo, śniegu kulo, niech ci zimą nie marzną nogi, gdy ciągnie od podłogi.

O sobie można napisać, zdjęcie wysłać, drobne dziateczki – jeśli są na stanie - domalowania portretów namówić. Gdy komuś słów brakuje, niech sięgnie po uniwersalne symbole. Czasem duże,czerwone serce na kartce wystarczy za wszystkie słowa. Ba! Kartkę można namalować samemu, szczególnie, gdy upodobania mieszkańców (patrz niżej) słabo mieszczą się w świątecznym kanonie [można mieć nie lada problem szukając kartki ze stajenką nawiedzaną przez konną jazdę piratów niosących w darze banany i karabin AK-47]. Ba! Kartkę,jak się okazuje, można wyskrapować z myślą o tych, którzy nie widzą (patrz niżej). Zaszaleć z fakturą, materiałem, piórkiem, sznurkiem, ekologicznym futrem renifera ciętym z metra.
W jedną kopertę można włożyć wiele kartek.


Jeśli ktoś czuje, że chciałby obdarować prezentem,niech obdarowuje.
To może być drobiazg, drobiażdżek, małostka i nicostka.
Dla nich to zawsze wielkie WOW!


Tak było roktemu: Niegów zasypało kartkami

Oby dałoradę znowu, bo oni tam czekają jak nikt na świecie.
Transakcja jest wymienna.
Wy im życzenia, oni – radość, uśmiech, modlitwy.
Takie dobro zawsze wraca bumerangiem.
O czym zapewniają,

Kaczka i Bebe

--- Szczególiki ---

Czy trzeba się martwić, że wysyła się tylko do jednej osoby? 
Że może nie wszyscy dostaną, a inni będą zazdrościć? Liczymy, że odzew będzie tak entuzjastyczny, że życzenia dotrą do każdego. Dlatego i prośba, aby innych gorąco namawiać do słania. Żeby tych, co tak bardzo czekają, nie zawieść.

Czy można dołączyć swój adres? 
Można! Dziewczyny z Dwójki bardzo lubią rękami opiekunów odpisywać na listy.

Czy można powyższe kopiować,linkować, przesyłać dalej? 
Trzeba :-) Sztandar także.


ADRES:
Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie
Rodzinka...
dla...
Wierzbowa 4
07-230 ZABRODZIE


MIESZKAŃCY(w nawiasie wiek):
 
RODZINKA II
RODZINKA I RODZINKA VI RODZINKA IV
Sylwia (32) Janusz (52) Jan B. (51) Bożena (57)
Agnieszka (20) Seweryn (27)  Tomasz Cz. (40) Barbara M. (55)
Marta (18) Arek (27)  Adam D. (39) Joanna P. (43)
Ania S. (25) Rafał (22)  Marcin (31) Anna Sz. (32)
Urszula (45) Paweł (32)  Andrzej K. (61) Jola (43) 
Ewelina (19)
Zbigniew K. (64) Ania N. (42)
Jadwiga (52) RODZINKA III Stanisław K. (57) Magda (16)
Gosia (36) Sylwester (40) Tadeusz K. (60) Aneta (30) 
Grażyna (43) Paweł (31) Krystian (19)
Maryla (43) Przemysław (19) Andrzej M. (43) RODZINKA V
Joanna P. (18) Tomasz K. (37) Zbigniew Sz. (49) Karolina (13)
Halinka (30) Wojciech (55)  Michał (62) Malwina (27)
Barbara T. (59) Wojtek Ty. (35)  Andrzej P. (47) Agata (29)
Gabriela (59)
Stanisław W. (45) Ilona (23)
Ania P. (25) RODZINKA VII Rafał S. (33) Teresa W. (61)

Adam T. (52) Przemysław W. (28) Wiktoria (10)

Jan Ś. (54)
Mateusz (19)

Piotr D. (47)
Ewa (23) 

Leszek (32)  




RODZINKA II
Starsze panny lubią farbować siwe włosy, pijać razem herbatki i kawki pogryzając wafelki lub inne słodycze. Młodsze panny lubią to, co nastolatki. Rok temu większość dam postanowiła przekłuć sobie uszy. Wszystkie lubią dekorować swoje pokoje...

Gabrysia (59) – ‘starsza pani’ ucieszy ją kosmetyk, bardzo troskliwie opiekuje się małą Martą, zawsze spacerują sobie we dwie.
Marta (18) – słabo widzi i słabo słyszy, więc prezent powinien oddziaływać na zmysły.
Maryla (43) – haftuje krzyżykami, a jeszcze chętniej składa bardziej skomplikowane puzzle (do 500 kawałków). Lubi albumy na zdjęcia, ucieszy ją kosmetyk, korale. Strojnisia czasem przebiera się kila razy na dzień ;)
Jadwiga (52) – konie (‘żywe’), marynarze i piraci, haftuje i maluje (konie, piratów i marynarzy), z nabożnym szacunkiem traktuje to, co dostaje w prezencie.
Gosia (36) – rodzinkowa modelka i elegantka, od włosów, przez garderobę, po paznokietki we wzorek i kolorek, zawsze ma pod ręką notesik, by goście wpisali weń swoje adresy. Lubi wyszywać (mulina, welna i różne wzory do wyszywania mile widziane).
Urszula (45) - jest niewidoma, nie chodzi, to jej nie przeszkadza ‘uczyć się’ kartek dotykiem, wystarczy jej opowiedzieć, co jest na karce, a rozpozna ją bezbłędnie wśród innych, jest skarbnicą wierszyków, uwielbia uczyć się ich na pamięć, na bank i na wieki zapamięta imiona i nazwiska nadawców kartek.
Ewelina (19) - nie chodzi, ale na wózku przemieszcza się jak błyskawica. Największa gaduła w rodzince, przepada za muzyką, lubi ciastolinę i kolorowanki.
Ania S. (25) – brunetka, radosny duży skrzacik na wózku, lubi to co ‘dziewczyńskie’.
Ania P. (25) – blondynka, o pięknych niebieskich oczach, podpatrzone, że bardzo lubi się przytulać i głaskać – coś do przytulania i głaskania?
Halinka (30)– gdy pytać Halinkę, co chciałaby dostać od Mikołaja, albo na urodziny, zawsze odpowiada ‘nie wiem’ i wzrusza przy tym jednym zdrowym ramionkiem. Gdy pytać dalej – zarzuca łapkę na szyję pytającego i zgniata ją w uściskach. Ucieszy ją wszystko. Uwielbia banany i wszystko, co bananowe, zawsze ogląda dobranocki, więc zna się na bohaterach, no i lubi siadać na kolanach, co z roku na rok wychodzi Kaczce gorzej, ale jeszcze dajemy radę...
Basia (59)– ‘starsza pani’ w rozmiarze L, ucieszy ją mydełko, pachnidło, czy inny kosmetyk, bluzka, sweterek w rozmiarze L?
Grażynka (43) – chodzący uśmiech i chichocik, i Grażynkę ucieszy jakieś pachnidło lub inny kosmetyk.
Agnieszka (20) - dziewczynka, którą dom w Niegowie postawił na nogi, gdy tam trafiła – nie chodziła, po bardzo intensywnej rehabilitacji Agnieszka powstała z wózka. Aga to nastolatka – lubi muzykę, kolorowanki, wylepianki, to co 'dziewczyńskie'.
Sylwia (32) – panna, którą uraduje coś do przytulenia, pogłaskania.
Joasia (18) – nie wiadomo, ile obecnie rozumie, jeszcze w podstawówce była zdrową dziewczynką, która nagle zapadła na chorobę, która powoli odbiera jej kontakt ze światem. Asia już nie mówi, nie chodzi, ma trudności z jedzeniem, prezent dla niej powinien stymulować zmysły: węch, dotyk, etc.

RODZINKA I
Janusz (52) - to elegant z muchą przy koszuli (może mucha do kolekcji?), bardzo lubi muzykę i taniec.
Seweryn (27) - przystojny brunet, lubi puzzle (60 lub 100 elementów) lub kolorowe książki z obrazkami
Arek (27) - pulchny facet kochający jeść…lubi muzykę, przy której chętnie tańczy
Rafał (22) - chłopiec z cechami autystycznymi – lubi piłkę lub kręcącego bąka
Paweł (32) - blondynek z zespołem Downa, lubi klocki do składania (w rozmiarze Lego Duplo)

RODZINKA V
Agata (29) i Malwina (27) - nie są siostrami, ale wszyscy traktują je jak bliźniaczki, stąd często ubierają się jednakowo (łatwo je dzięki temu rozpoznać na zdjęciach na stronie domu), lubią pływać, brać udział w imprezach sportowych, kolorować i lepić. Ucieszy je ‘dziewczyńska’ biżuteria, np. bransoletki na gumce, koraliki, albo gatki w rozmiarze L lub skarpetki 33-35.
Wiktoria (10) – maleńtas (146-152 cm), nie chodzi, dla niej lalki, misie i zabawki, dziecięca biżuteria, książka o grubych kartkach.
Karolina (13) – bywa zazdrosna o Wiktorię :-), więc patrz wyżej, lubi grające zabawki.
Tereska (61) – dobry duszek rodzinki, od lat opiekuje się, pomaga i troszczy o maluchy, ‘starsza pani’, szczuplasek, zawsze za wszystko wdzięczna i ze wszystkiego zadowolona, może pachnidło? inny kosmetyk?
Ewa (23) - różne misie i maskotki oraz płyty z disco muzyką.
Mateusz (19) - elegant jest porażony czterokończynowo, lubi słuchać muzyki (biesiadna polska - tak żeby sobie również śpiewał) i oglądać ciekawe filmy przyrodnicze.
Ilona (23) - książki, książki, książki - kolorowe i duże klocki.

RODZINKA III
Wojciech (55) – od lat dzielny opiekun maluchów w tej rodzince, chudek i sucharek, zawsze ogolony na gładko, może jakiś męski kosmetyk?
Wojtek (35) - ten kocha zegarki, radiomagnetofony i różne grające sprzęty
Paweł (31) – ucieszy go już sama kartka, dla Pawła puzzle o dużych kawałkach, albo książka z obrazkami.
Tomek K. (37) - lubi klocki, oglądać filmy - wesołe komedie - ma niesamowite poczucie humoru; lubi też grające sprzęty (jakiś telefon...)
Sylwester (40) - najbardziej lubi pomarańcze...ale i muzykę rozrywkową.
Przemysław (19) - to nasz gimnazjalista- ciekawy film przyrodniczy lub kolorowa książka z duzymi obrazkami.

RODZINKA IV
Bożena (57) – chudek, brunetka, przyozdabia się koralami i inną biżuterią, lubi szeroko pojęte babskie drobiazgi i ozdóbki.
Barbara M. (55) – dama sporych rozmiarów (XL?), na zdjęciach często w sznurze pereł, we włosach opaska – babskie drobiazgi i ozdóbki mile widziane.
Ania Sz. (32) – panna nad pannami, lubi kosmetyki różnego rodzaju, nawet tusz do rzęs i cienie do powiek.
Asia P. (43) – dama sporych rozmiarów (XL?), ucieszy się jakimś babskim drobiazgiem, a także osprzętem do wyszywania (mulina, wełna, różne wzory itp.).
Jola (43) - panna robiąca na szydełku, i jak na piękną pannę przystało lubiąca dbać o siebie i swój wygląd.
Ania N. (42) - lubi nawlekać różne korale na kolorowe nitki (duże korale).
Magda (16) - nastolatka lubiąca owocowe herbatki.
Aneta (30)- ta mała kobietka lubi przytulanki.


RODZINKA VI
To rodzinka, w której jest wielu dżentelmenów w krawatach i muchach, co to i panie przepuszczą w drzwiach, i w rękę pocałują. Zawsze ogoleni, wypachnieni, w odprasowanych koszulach.
Wszyscy chłopcy i mężczyźni lubią męskie zapachy lub fajną muzykę oraz filmy na DVD.

Marcin (31)– znany jako szalony Marcin :-), ma gadane, i śpiewane, buzia mu się nie zamyka. Jeśli nie mówi to znaczy, że śpiewa, a jak śpiewa to pieśni biesiadne, improwizuje koncerty od ręki, sam robi sobie konferansjerkę, sam układa teksty, sam gra na wyimaginowanych instrumentach, gdyby tak ktoś podarował mu mikrofon...Marcin lubi też sport - wszystko co związane z piłką nożną - i ma tysiąc pomysłów na sekundę.
Zbyszek K. (64), Tadeusz K. (60) i Stanisław K. (57) – to bracia dżentelmeni, witają gości, oprowadzają po domu i cmokają damy w ręce. Ucieszy ich wszystko, co doda im tego dżentelmeństwa (zwłaszcza krawaty!!!) oraz muzyka biesiadna.
Zbyszek Sz. (49)– prawa ręka dyrekcji, dozoruje, nadzoruje, pilnuje, pomaga w gospodarstwie, interesują go różne techniczne gadżety od latarki po kosiarkę :-) Ma swój własny magnetofon, a w nim pieśni biesiadne.
Krystian (19)- ma 158 wzrostu, ale jest taki troszkę grubiutki, wiec nosi rozmiar M. Lubi układać puzzle, oglądać książki z obrazkami i filmy dla dzieci.
Michał (62) - Świnki! Prosięta. Michał tak je kocha, że odmówił partycypowania w życiu wiecznym, jeśli po tamtej stronie nie będzie chlewika z inwentarzem.
Andrzej K. (61)- lubi zwierzęta: opiekuje się kozami i kotami Domu w Niegowie.
Andrzej P. (47) - pożeracz wszystkie co słodkie, tylko że ma nadwagę. A oprócz tego lubi książki z obrazkami- wyraźnymi i dużymi. A może jakiś album na zdjęcia?
Stanisław W. (45) - lubi rysować, a więc kredki, długopisy i zeszyty lub blok. Ewentualne lubi też puzzle np. 200 lub 500 elementów.
Rafał S. (33) - rzeczywiście ma swoje drogi - lubi sprzęty typu siekierka, śrubokręty czyli np. skrzynka majsterkowicza, ale taka poważniejsza nie plastiki, gdyż Rafał sam w sobie jest poważnym mężczyzną.
Jan B. (51) - lubi zwierzęta (to on się zajmuje w rodzince papugami i pieskiem), lubi też fajne filmy.
Tomasz Cz. (40) - to nasz podręczny komputer - pamięta wszystkie ważniejsze daty, wybiega też do przodu i podaje nam, kiedy będzie Boże Narodzenie lub Wielkanoc, i to konkretnie, jakiego dnia. Lubi słuchać muzyki (jest niewidomy).
Adam D. (39) - to gość, który ciągle jest niezadowolony, więc zupełnie nie wiemy, co sprawiłoby mu radość. Nawet jak ma imieniny i dostaje różne prezenty, to i tak ma swoją filozofię na NIE. Może komuś uda się znaleźć kluczyk i do Adama?
Przemysław W. (28) - lubi różne sprzęty elektroniczne, dobrą muzykę taneczną, ciekawe filmy - wojenne i przygodowe.

RODZINKA VII
Adam T. (52)– miłośnik samolotów i samochodów, puzzli i książek o samolotach i samochodach.
Jan (54)– rok dostał zielone światło na zgromadzenie świątecznego arsenału – karabin, pistolet, strzelba (byle atrapy :-)
Piotr (47) – niskiego wzrostu (158 cm), postury chłopczyka, elegancik i pedancik, krawat?
Leszek (32) - kocha kolorowe klocki w każdej ilości.


kategorie:

9 komentarze :

    1. Bardzo fajny pomysł! Muszę siąść koniecznie i napisać parę kartek! Zaangażowałam się już w Blogi Dzieciom i Szlachetną paczkę ale pomagania nigdy za wiele, zwłaszcza takiego co nie zabierze mi dużo czasu i pieniędzy a przyniesie ludziom trochę radości :)

      OdpowiedzUsuń
    2. też się wzruszyłam - że propagujesz taką akcję : ) mashallah, to bardzo piękne z Twojej strony. wezmę udział : )

      OdpowiedzUsuń
    3. ja mam brata niepełnosprawnego i wiem jak takie dzieci potrafia się cieszyć z każdej małej rzeczy, jutro z rana wysyłam.

      OdpowiedzUsuń
    4. Myślę, że wręcz przeciwnie, wszystko z Tobą w porządku. Bo nie da się nie wzruszyć czytając to i widząc zdjęcia. Serducho ściska i chciałabym tyle powiedzieć, a słów po prostu brak! Zrobiłaś na mnie wrażenie tym postem, nie wiem, nie spodziewałam się? Ale zwracam honor, czasami mnie wkurzysz, ale właściwie to równa laska z Ciebie ;)
      Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    5. fajnie tu u Ciebie ;) obserwuję , pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    6. kaczka i Bebe wzruszaja sie bardzo i dziekuja! :*

      OdpowiedzUsuń
    7. Tak dużo tych osób, że nie wiem na kogo się zdecydować!!

      OdpowiedzUsuń
    8. uch, wiesz Ewo, strasznie mi się podoba ta akcja, bo jest taka nienachalna. W sensie każdy może wziąć w niej udział minimalnym nakładem i do tego trzeba zrobić coś od siebie, a nie zagłuszyć sumienie na zasadzie 'bo mam stałą operację bankową - przelew na pandy w Chinach'

      a co do tkliwości, to wiesz - MOŻE CZAS NA BOBO, hihi <3
      i niezmiennie lubię mocno jak piszesz, niemniej mam uwagę (i nie z gatunku 'Helena się mądrzy', tylko 'pani na studiach mówiła', także ten) - wystrzegaj się zwrotów z gatunków 'tylko tyle. aż tyle.' są na tyle oklepane, że tracą swój niemały początkowo potencjał

      kłaniam się i miłych świąt życzę!!!

      OdpowiedzUsuń